Wolf Messing – prorok radzieckich przywódców czy mistrz sugestii?
Analiza programu „Niech mówią”
Wolf Messing to jedna z najbardziej zagadkowych postaci XX wieku. Dla jednych – genialny ekstrasens i prorok, dla innych – utalentowany mentalista i iluzjonista. W programie telewizyjnym „Niech mówią” zebrano osoby, które znały Messinga osobiście lub zetknęły się z nim w dzieciństwie. Ich relacje tworzą fascynujący, choć pełen sprzeczności obraz człowieka, który do dziś budzi ogromne zainteresowanie.
Wolf Messing (1899–1974) zasłynął jako:
telepata i „czytający myśli”
artysta sceniczny
mentalista wykorzystujący sugestię i psychologię
postać otoczona legendami, zwłaszcza w ZSRR
Jego życie obrosło mitami, które do dziś są powtarzane w mediach i literaturze.
W programie wystąpili m.in.:
Luiza Chmielnicka – kompozytor, siostra aktora Borysa Chmielnickiego
prof. Michaił Bujanow – psychiatra, przewodniczący Moskiewskiej Akademii Psychiatrii
Galina Paszczenko – znajoma Messinga
Jurij Zwierow – pisarz
Rostisław Poliszczuk – członek Komisji RAN ds. walki z pseudonauką
Siergiej Safronow – iluzjonista
Michaił Winogradow – psychiatra‑kryminolog
Ich wypowiedzi ukazały dwa zupełnie odmienne spojrzenia na Messinga.
Luiza Chmielnicka opowiedziała historię rodzinnej znajomości z Messingiem. Jej ojciec był dyrektorem domu kultury na Dalekim Wschodzie, gdzie Messing występował. Po jednym z pokazów odwiedził ich dom, a Chmielnicka przytoczyła kilka sytuacji, które – jej zdaniem – świadczyły o jego nadzwyczajnych zdolnościach.
Najbardziej znana jest historia jej brata, Borysa Chmielnickiego, późniejszego aktora. Jako młody chłopak jąkał się, ale marzył o studiach aktorskich. Messing – według relacji – od razu rozpoznał jego zamiary i zapewnił, że egzaminy zda. Tak też się stało.
Dla Chmielnickiej Messing nie był artystą, lecz człowiekiem obdarzonym „darem od Boga”.
Profesor Michaił Bujanow, który znał Messinga osobiście jako sąsiad, przedstawił zupełnie inne spojrzenie. Jego zdaniem:
Messing był świetnym aktorem,
wykonywał dwa podstawowe triki oparte na tzw. czytaniu z mięśni,
wiele historii o jego życiu to mity,
a opowieści o kontaktach z władzą są całkowicie nieudokumentowane.
Bujanow podkreślił, że powstały dwie biografie Messinga – jedna jego autorstwa, druga napisana przez kryminalistyka N. Kitajewa – i obie zawierają elementy literackie.
Jego sceptycyzm wywołał silne emocje na widowni, co pokazuje, jak żywa jest legenda Messinga.
W programie pojawiły się również inne opinie:
część osób twierdziła, że Messing potrafił czytać myśli,
inni uważali, że wszystkie jego umiejętności można wyjaśnić technikami iluzjonistycznymi,
niektórzy podkreślali, że w czasach radzieckiego materializmu Messing nie mógł publicznie pokazywać wszystkiego, co rzekomo potrafił.
Program zakończył się jako „otwarty”, bez jednoznacznej odpowiedzi.
Jednym z najczęściej powtarzanych mitów jest rzekoma współpraca Messinga ze Stalinem. Jednak nie istnieją żadne historyczne dowody, które potwierdzałyby takie spotkania.
Brak ich:
w archiwach NKWD,
w dokumentach Kremla,
w pamiętnikach współpracowników Stalina,
w relacjach świadków epoki.
Wszystkie te opowieści pojawiły się dopiero po latach, głównie w fabularyzowanych biografiach i programach telewizyjnych. Dlatego wątek ten należy traktować jako wymysł literacki, a nie fakt historyczny.
Program „Niech mówią” pokazał, że Wolf Messing pozostaje postacią na pograniczu:
sztuki iluzji,
psychologii,
legendy,
oraz ludzkiej potrzeby wiary w zjawiska paranormalne.
Jedni widzą w nim pierwszego radzieckiego „ekstrasensa”, inni – znakomitego mentalistę i artystę scenicznego. Prawda najprawdopodobniej leży pośrodku, a legenda Messinga żyje dalej dzięki ludziom, którzy go pamiętają i opowiadają o nim własne historie.
Kreator stron - łatwe tworzenie stron WWW